DoMam

Mózgi dzieci są ciągle głodne nowych informacji, sytuacji, bodźców, potrzebują zmian, ponieważ właśnie one zapewniają im rozwój. Można powiedzieć, że dziecięce mózgi są „uzależnione” od uczenia się. Dużo gorsza niż przebodźcowanie jest dla dzieci nuda, zbyt mała ilość bodźców i wyzwań, można wręcz powiedzieć, że nuda je boli. W związku z tym otaczaj swoje dziecko zabawkami, książkami, proponuj aktywności niekoniecznie  przeznaczone dla jego wieku, a ono samo wybierze sobie te dostosowane do swojego  poziomu rozwoju. Obserwuj co je cieszy, co nudzi, a czego jeszcze nie rozumie i podążaj za  nim. Zróżnicowane otoczenie jest bardzo ważne również dlatego, że mózgi dzieci uczą się  tylko tego co uznają za ważne i interesujące dla nich, wyłapują z otoczenia to co nowe, zaskakujące, ciekawe czy według nich przydatne, pomijając resztę informacji. Gdy dla dziecka coś jest nudne bądź mało istotne, to od razu traci uwagę jego mózgu.

Maluchy przeżywają stan zachwytu nad otaczającym je światem 20 do 50 razy dziennie. Nie jest to przypadkowe stan ten niesamowicie ułatwia uczenie się. Za każdym razem w ich mózgach produkowane są neuroprzekaźniki niezbędne do produkcji nowych połączeń nerwowych. Dlatego każda aktywność, zabawa, która sprawia, że dziecko jest szczęśliwe, cieszy się i jest podekscytowane, jest najlepszą formą nauki.

 

Warto też wspomnieć, że efektywna nauka wymaga pozytywnych relacji z rodzicem oraz poczucia bezpieczeństwa. Strach blokuje przyswajanie nowej wiedzy czy umiejętności, dlatego straszenie dzieci złymi ocenami, złością/ rozczarowaniem lub innego rodzaju karą,  nigdy nie przyniesie oczekiwanego efektu. Za to chwaląc i zachęcając dzieci uczymy je wytrwałości i dążenia do wyznaczonego celu. Dla dziecka już sama pochwała jest nagrodą! Oczywiście warto chwalić dziecko w momentach naprawdę wyjątkowych, żeby pochwała nie stała się czymś codziennym, zbyt często stosowanym i nie przestała być tą nagrodą.

Do 6 roku życia w mózgach dzieci wyznaczone zostają główne szlaki rozwoju, które będą wykorzystywane do końca życia. Mózg jest wtedy najbardziej plastyczny, najszybciej się uczy i najbardziej poddaje bodźcom zewnętrznym. Rodzice powinni tak zorganizować przestrzeń dziecka, żeby już we wczesnym dzieciństwie uczyło się ono samodzielnie (nawet często jeszcze nieświadomie) trudnych i złożonych umiejętności. Jeśli tego nie zrobimy, w przyszłości ktoś będzie musiał dziecko uczyć w sposób szkolny, a ono z wysiłkiem będzie musiało to przyswoić.

Jako zaangażowane mamy chcemy pokazać jak najszerszej grupie rodziców, że mogą dać swojemu dziecku w prezencie umiejętność czytania bez żmudnego literowania i sylabizowania oraz umiejętność komunikacji w języku obcym, przez zabawę i na luzie. Dla wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej o wczesnej edukacji swojego malucha, zgłębić tajniki najbardziej przyjaznej dla mózgu dziecka metody czytania, dostać wskazówki jak otaczać dziecko językiem obcym niezależnie od własnego poziomu jezyka oraz poznać nasze doświadczenie, zapraszamy na webinar „Wczesna edukacja. Jak zachować w dziecku wrodzoną miłość do nauki”: domam.com.pl/nauka

 

DoMam – Agnieszka Basta i Martyna Gąsior Zaangażowane mamy, które wiedzą jak ważne dla rozwoju dziecka są lata 0-6. Propagują znane im i przetestowane na własnych dzieciach skuteczne metody wczesnej edukacji. Autorki ebooków oraz kursów dla rodziców zainteresowanych metodą czytania przyjazną dla mózgu, otaczaniem dziecka językami obcymi i rozkochaniem dziecka w książkach. Kolejne w przygotowaniu, bo te tematy to tylko wycinek ich działalności. Agnieszka Basta opisuje sporo na swoim blogu teachyourbaby.pl, ale nawet tam jeszcze nie ma wszystkiego. Dla rodziców którzy chcą zgłębić szczegółową wiedzę o tym jak sprawić, żeby dziecko bezwysiłkowo nauczyło się czytać powstał kurs „Taki maluch a już czyta.” To ogrom informacji skonfrontowanych z doświadczeniem. Starsza córeczka Agnieszki czyta książki odkąd skończyła 3,5 roku. Młodsze dzieci- niespełna dwulatka Agnieszki oraz dwuletni synek Martyny już od dawna pokazują, że rozszyfrowują słowa. W kursie są też historie innych, którzy odnieśli sukces. Kurs „Językowe dzieci” to propozycja dla rodziców, którzy niezależnie od stopnia zaawansowania języka chcą, aby dla dziecka ten język nigdy nie był obcy. Doświadczenie pokazuje, że można uczyć dziecko języka niezależnie od tego czy zna się go płynnie, czy na niższym poziomie. Można też uczyć się go z dzieckiem od zera. Agnieszka otacza córeczki sześcioma językami, Martyna dwoma i myśli o trzecim.